wszystkie artykuły z działu >> Design Dla Szkół
<POWRÓT
stwórz
wizytówkę

polecamy

13 grudnia 2014
wszystkie artykuły z działu >> Design Dla Szkół

Co to jest DESIGN ?// 1 SP nr 8 Tarnów.

Bo dziecięcej wyobraźni nigdy za dużo !

Zajęcia Design Dla Szkół przeprowadzone w świetlicy szkolnej, Szkoła Podstawowa nr 8 w Tarnowie, z sześcioletnimi uczniami dwóch różnych klas pierwszych (w sumie 11 osób). Zajęcia podzielone były na dwie części. Pierwsza dotyczyła nadesłanej prezentacji „Co to jest Dizajn?”. Druga zaś polegała na przygotowaniu prac konkursowych – mebli inspirowanych zwierzęciem i nastrojem. Poniżej relacje z przeprowadzonych zajęć Pani Anety Jasiak - wychowawcy świetlicy.

Uczniowie z dużą dozą ciekawości podeszli do stawianych przed nimi zadań. Przez całą prezentację „Co to jest Dizajn?” byli skupieni i na bieżąco komentowali to, co widzieli.  Na początku uczniowie przyglądali się dwóm kotom i zastanawiali się czy TO JEST DESIGN? Wszyscy wyjątkowo zgodnie odpowiedzieli, że nie. Zapytałam więc:

Co to jest design?

Rafał: Komputer to design.

Julka: Płyta może być designem. Design to coś, co nie jest żywe.

Czy człowieka można nazwać dizajnerskim? Sześciolatki orzekły bez zastanowienia, że tak.

Przedszkole, które dzieci obejrzały w prezentacji otrzymało zaszczyt miana dizajnerskiego, gdyż ma kształt kota, no i oczywiście jest fajne ;-)

A jakie inne przedmioty można zainspirować kotem?

Julka: Zegar.

Kajtek: Choinkę i telefon.

Rafał: Tablet.

Maks: Okno byłoby fajne.

Amelka: A może lampkę?

Maks zobaczywszy przedmioty inspirowane kotem wykrzyknął: Cudo!

W kwestii jajka, jako przedmiotu dizajnerskie opinie były podzielone. Jedni mówili, że tak, inni nie. Stoliki i fotele (Egg Chairs at Le Nid bar Nantes, France. Bar z meblami zainspirowanymi jajkiem, który mieści się na samej górze wieżowca o wysokości 144m, który nazywa się Tour de Bretagne) są zdecydowanie dizajnerskie.

Rafał dodał: Nawet nie trzeba jeść śniadania.

Przedmioty, które mogą być zainspirowane jajkiem to:

Kajtek: Głowa.

Julka: Zegar.

Amelka: Jajecznica.

Dzieciom podobały się też kubeczki, które zaprojektowano tak, że wyrażały odczucia (wesoły, smutny, zły).

Maks ma taki w domu – dziś pił ze smutnego, a raz w szkole pił ze złego, a on był zły, bo to był termos.

Pozostałe dzieci piły ze szczęśliwego kubka. Kajtuś pił ze zdziwionego, bo jak mówi bardzo się rano dziwił.

Kanapki dizajnerskie też spodobały się dzieciom. Bardzo żywo na nie reagowały.

Bartuś: Super. To jest design.

Julka: Takie sobie wycinam.

Maks: Ja takie umiem robić.

Kajtek: A ja nie, ale mama mi daje. (należy wspomnieć, że Maks i Kajtek to bracia)

Na pytanie: Czy są one smaczne?

Adrian: Smaczniejsze od zwykłych.

Amelka: Wyglądają smakowicie.

Maksi: Mogą być lepsze z ketchupem.

Kolejny poruszony temat dotyczył motoryzacji.

Czy autobusy i samochody ktoś projektuje? Dzieci natychmiast wychwyciły monotonię wśród samochodów.

Bartek: Nie.

Milenka: Czasami tak, ale one zawsze są takie same.

Autobusem dzieci jeżdżą bardzo rzadko. Podoba im się to, chyba z powodu „odświętności” tego zdarzenia. Przystanek autobusowy - na początku dzieci przeczytawszy BUS, myślały, że to taki autobus. Z czasem doszły do tego, że to przystanek autobusowy. Co o nim sądziły?

Amelka: Przystanki są fajne, bo można sobie usiąść jak bolą nogi.

Batrek: No i jak pada deszcz to się nie moknie.

Maksiu zasmucił się, bo on nigdy na takim przystanku nie był i chyba nie pojedzie na razie do Ameryki.

Projekty kolorowych wnętrz szkół szalenie się dzieciom podobały.

Bartek: Ja byłem w Szwecji, ale takiej nie widziałem.

Paulina: Szkoda, że u nas takiej nie ma.

Maksiu: Ja chciałbym do takiej chodzić.

Kolejnym etapem prezentacji były zagadki dizajnerskie. Klips na napoje uznawany była za: dziurkacz (Maks), spinacz (Amelka) i spinki (Kajtuś). Soczki to były puzzle według Rafała bądź jedzenie wg Paulinki. Maks stwierdził, że ich picie jest smaczniejsze, bo się widzi co się pije. Pojemnik na gumy kojarzył się z butami (Rafał), szczotką (Bartek), otwieraczem (Adrian). Julka ma taki pojemnik i od razu wiedziała, że służy on do przechowywania gumy do żucia. Sporo problemu było z ostatnim przedmiotem, którego przeznaczenie nie jest znane. Dla Rafała to szczotka do drapania po plecach, dla Amelki włosy do projektowania, a dla Brajana koc.

Sześciolatkom bardzo podobały się dizajnerskie biurka.

Amelka: Fajnie się na nim odrabia zadanie.

Maks: Szybciej by było.

Kajtek: Chciałbym mieć takie.

Dzieci poproszone o wskazanie bardziej interesującego pokoju (w prezentacji były dwa jednakowe wnętrza różniące się kolorami: jedno było kolorowe, drugie bez kolorów) zadeklarowały, iż pokój po prawej stronie (kolorowy) jest zdecydowanie fajniejszy.

Amelka: Bo jest kolorowy.

Kajtek: Zdjęcie z cegłami jest ładniejsze.

Amelka: Inaczej to by było nudno, bez kolorów.

Razem z dziećmi odkryliśmy, że natura także może inspirować designerów i wtedy ich pomysły są ciekawe. Dzieciom nie za bardzo spodobała się pościel z motywem siana i myszek (Hayka zaprojektowana Dizeno Creative).

Brajan: Strasznie tak spać, bo się obudzisz i tu myszka.

Milenka: A czy ona jest prawdziwa? (Widać jak silna potrafi być sugestia)

Hamak z trawy od razu spodobał się pierwszoklasistom, ale były pewne trudności z określeniem jego przeznaczenia. Spytała: Co to jest?

Bartek: Dywan.

Brajan: Leżak.

Julka: Trawa.

Rafał: Drzewa.

Kajtek: Sztuczna trawa.

Amelka: Fajnie by się na nim leżało, bo jest mięciutki.

W końcu doszliśmy do jednego z istotniejszych pytań w tej prezentacji:

Co to znaczy inspirować się?

Kajtek: To znaczy, że coś tak bardzo polubisz.

Amelka: Że coś się komuś tak bardzo spodoba, że nie może bez tego żyć.

Julka: Zainspirować się to jak zobaczymy coś ładnego i chcemy się zainspirować.

Następnym zadaniem stawianym przed dziećmi była pomoc w urządzeniu pokoju. Kajtek chciałby mieć w nim jeszcze biurko. Amelka poduszki i misia, ale najpierw pomalowałaby go na różowo i żółto.

Sporo emocji wzbudziły rowery i stojaki na nie.

Maks: O nie „butowy” rower. Super, ale chyba trudno by się jeździło.

Kajtek: A ja bym chciał taki z butami.

Maksiu: Ja bym wjechał w taki stojak grzebień.

Rafał: Najfajniejszy jest w kształcie kwiatka.

Brajan: A nie, bo grzebyka.

Co ciekawe sześciolatki w momencie prezentacji, kiedy czegoś już się dowiedziały na ten temat, np.: mając do porównanie żywe ptaki i figurkę ptaka (Bird, projekt: Charles & Ray Eames) te pierwsze nie uznają za design, a tę drugą jak najbardziej tak.

Na koniec tej części dzieci miały odpowiedzieć na kilka pytań. Pierwsze z nich brzmiało:

Po co potrzebny jest design?

Maksiu: Żeby sobie ufajnić przedmioty.

Amelka: Żeby można było zobaczyć to, co się nie widziało.

Kajtek: Żeby nam się nie nudziło.

Maksiu: Żeby nam było wygodniej. ( * od architektów Exspace.pl kometarz: Brawo Maxiu ! "design pownień być też po to, żeby nam było wygodniej" - niestety projektanci często myślą tylko o tym, żeby udziwnić, zapominając o funkcjonalności!)

Milenka: Żeby nam się nie nudziło jak ktoś się bawi.

Rafał: Żeby sobie życie ułatwić.

Kolejne dotyczyło szkoły i tego czy przydałoby się w niej więcej designu?

Adrian: Tak byłoby super.

Kajtuś: No jakby były takie rowery i takie biurka.

Julka: A ja bym chciała takie soczki do obiadów.

Amelka: Gdyby tak było to wtedy dzieci namawiałyby rodziców żeby iść w sobotę do szkoły.

Ostatni etap prezentacji dotyczył wrażeń dzieci po obejrzeniu materiału. Zapytałam:

Co wam się podobało?

Kajtek: Stojak jak rowery są na kole.

Rafał: Jadalnia.

Maksiu: Przedszkole w kształcie kota.

Amelka: Zdjęcia przyrodnicze. (pewnie chodzi o inspiracje naturą)

Milenka, Gabrysia i Paulinka: Soczki.

Bartek: Rower z butami.

Adrian: Przedszkole w kształcie kota.

Brajan: Rower kwadrat.

Julka: Przystanek autobusowy

Co wam się nie podobało?

Milenka: Rower z butami.

Kajtek: Jadalnia.

Julka: Białe pokoje.

Maksiu: A mi się wszystko podobało.

Co wydało się dziwne?

Tutaj dzieci orzekły, że nic tu normalne nie było ;-)

Druga część zajęć poświęcona była projektowaniu mebli. Dzieci losowały z trzech koszyczków cechy swojego projektu. W pierwszym umieściłam nazwę mebla: stół, krzesło lub fotel. W drugim znajdowało się zwierzę, którym trzeba było się zainspirować: małpka, kotek, piesek, żyrafa, słoń. W trzecim koszyczku były nastroje/odzczucia: smutny, wesoły, zwariowany, dobry, niegrzeczny. Dzieci wylosowały trzy karteczki i na tej podstawie tworzyły projekty swoich mebli. Nikt nie miał trudności z wykonaniem zadania. Zabawa była przednia.

Uważam, że wszyscy (tak dzieci, jak i nauczyciele) wiele wynoszą z uczestnictwa w programach tego typu. Dzieci uczą się nowych rzeczy, których nie miałyby szansy poznać w szkole. Prezentacje są ciekawe i zaskakujące, a to jest dla uczniów najważniejsze. Myślę, że wszystkie dzieci, a zwłaszcza te mniejsze niezwykle żywo i entuzjastycznie reagują na coraz to nowe informacje tego typu.

Aneta Jasiak - wychowawca świetlicy
Szkoła Podstawowa nr 8 im. K. K. Baczyńskiego w Tarnowie

Grupa: Sześcioletni uczniowie klas pierwszych

Zajęcia Design Dla Szkół przeprowadzone w świetlicy szkolnej, Szkoła Podstawowa nr 8 w Tarnowie, z sześcioletnimi uczniami dwóch różnych klas pierwszych (w sumie 11 osób)

Druga część zajęć poświęcona była projektowaniu mebli. Dzieci losowały z trzech koszyczków cechy swojego projektu. nazwa mebla: stół, krzesło lub fotel + zwierzę, którym miało się zainspirować: małpka, kotek, piesek, żyrafa, słoń + cechy charakteru: smutny, wesoły, zwariowany, dobry, niegrzeczny.

Rafał Szarek wylosował: stół +słoń + zwariowany         //     Gabrysia Radźko wylosowała: fotel +słoń + smutny

Milenka Kłusek wylosowała: stół + myszka + dobry // Julka Makowiec wylosowała: krzesło +myszka + niegrzeczny

Adrian Solarz - krzesło+żyrafa+zły // Amelka Tyrka - fotel+kotek+dobry // Maks Rybak - krzesło+piesek+wesoły

Druga część zajęć poświęcona była projektowaniu mebli.

Wszystkie projekty dzieci i więcej zdjęć w Galerii przy Artykule !

_________________________

Patronat Honorowy nad Design Dla Szkół:

 

 


www.uap.edu.pl

 

 

 

 

Komentarze:

loading
Pani Aneto, świetnie Pani poprowadziła zajęcia. Prace są przecudne! Wszystkie, a krzesło "uśmiechnięty piesek" - natychmiast skierowałbym do produkcji, gdybym miała taka moc ;-)Dziękuję ! i pozdrawiam
skomentowany przez    Urszula Kałużna    15 grudzień 2014, 20:52 obserwuj post
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.